Google kontra SWLe i farmy linków
Jak walczyć ze spamerami, żeby nie zaszkodzić niewinnym webmasterom. Ciężka sprawa. Google do tej pory bardzo ostrożnie obchodził się z odnośnikami pochodzącymi z systemów wymiany linków, czy też z farm. Ale widać uznał, że proceder trzeba ukrócić i zaczął od straszenia właścicieli witryn, że do ich stron prowadzą niezdrowe linki.
Oto treść ostrzeżenia:
Dear site owner or webmaster of http://www.domain.com/,
We’ve detected that some of your site’s pages may be using techniques that are outside Google’s Webmaster Guidelines.
Specifically, look for possibly artificial or unnatural links pointing to your site that could be intended to manipulate PageRank. Examples of unnatural linking could include buying links to pass PageRank or participating in link schemes.
We encourage you to make changes to your site so that it meets our quality guidelines. Once you’ve made these changes, please submit your site for reconsideration in Google’s search results.
If you find unnatural links to your site that you are unable to control or remove, please provide the details in your reconsideration request.
If you have any questions about how to resolve this issue, please see our Webmaster Help Forum for support.
Sincerely, Google Search Quality Team
W krótkich żołnierskich słowach Google informuje, że do naszej strony prowadzą sztuczne lub nienaturalne linki, które manipulują warością PageRank. I mamy według zaleceń zrobić wszystko, aby nasza strona odpowiadała wymaganiom jakościowym Google. Jednak, jeśli nie mamy nic wspólnego z tym procederem i nie możemy usunąć złych odnośników, należy to zgłosić w formularzu w Centrum Webmastera.
Jak widać można zaszkodzić konkurencji – od czego Google się odcinał przez lata. Wystarczy wykorzystać system SWL, a właściciel serwisu dostanie ostrzeżenie (liczne ostrzeżenia) i będzie się tłumaczył przed G. A co się stanie, jak nie zagląda do Centrum Webmastera, albo nie ma w nim konta i nie zareaguje na ostrzeżenie? Filtr? Ban?
Ciekawie się dzieje.
PS. Serwis Seoroundtable.com opublikował zrzut ekranu z Centrum Webmastera Google z informacją o witrynie ze złymi linkami do naszego serwisu.

Autor: CeZzy => Cezary Glijer
W necie => od 1993 roku
W SEO => od 1997 roku
Firmy: MIST Cezary Glijer
Webmedia Group Ireland





![Fenomen WordPressa [Infografika]](http://www.cezzy.pl/wp-content/uploads/2012/04/wordpress180.png)
![Jak optymalizować? [SEO infografika]](http://www.cezzy.pl/wp-content/uploads/2012/04/infografika.png)


![Wpływ Internetu na nasz mózg [infografika]](http://www.cezzy.pl/wp-content/uploads/2012/04/uzaleznienie.png)







I po raz kolejny okazało się, że z prawdomównością Google ma problemy – „don’t be evil” my ass
Czy to oznacza,że nie warto dodawać strony do katalogów internetowych ?
Jeszcze do niedawna było to promowane, tzn.,że się zmieniło ?
Proszę o odpowiedź.
To zależy, czy katalog jest na indeksie Google jako źródła ZŁĄ, czy to zwykły, wartościowy zbiór wizytówek stron i linków do nich.
It’s about time! Wreszcie się wezmą za śmietnisko internetu jakim są farmy linków!
@6GhosT9: A jak ktoś do Twojej strony podłączy system SWL? Takie rozwiązanie nie jest dobre na dłuższą metę dla właścicieli stron, zaczną się w ten sposób wyżynać, ale google skorzysta…
Głupie (ze strony google) ! Zamiast karać mogli by po prostu te linki uznawane za „złe” ignorować… wyrzucać z indeksu farmy a nie to do czego prowadzą linki z nich.
A jak mogę sprawdzić czy katalog jest na liście złych stron ?
Może tak – jutro opublikuje listę katalogów które polecam
A co jest złe dla Google to on sam wie.
Super
Dziękuję
straszysz
w sumie lepiej, że się w końcu przyznali. Ile lat można wciskać ciemnotę, że nie da się zaszkodzić konkurencji?
@Kasia
Nie potrzeba specjalnej listy katalogów. Złe katalogi oferują wpisy niejako dla naiwnych, bo zawierają skrypty SWL w stopce lub w gdzieś w menu.
Poznasz je po wartości Page Rank NA (unranked), czyli poniżej 0.
Napisałem artykuł na bazie swoich ostatnich obserwacji i wcześniejszej wiedzy.
http://blog.ataxo.pl/article:reputacja-czy-linki-do-strony-moga-szkodzic
Co do wyżynania konkurencji, to byłbym ostrożny, bo działając umyślnie na czyjąś szkodę trzeba liczyć się z konsekwencjami prawno-finansowymi.