Buzz, buzz, buzz…
Walt Disney powołał do życia pszczołę: Buzz-Buzz Spike - jeszcze w latach 50 poprzedniego stulecia. Milusia postać. Pies Pluto, Kaczor Donald - było minęło.
Do rzeczy. Czas na podsumowanie pierwszych wrażeń z użytkowania Google Buzz.
Co użytkownicy uważają za wady, a co za zalety.
Poczytałem blogi i fora - poniżej krótkie streszczenie pierwszych wrażeń użytkowników.
1. Plusy (dodatnie bynamniej)
- możliwość agregowania treści z różnych źródeł: Twitter, Flickr oraz inne udostępniające API.
- lepszy, bardziej funkcjonalny od Facebooka
- lepszy kontakt ze znajomymi
- komentarze pojawiają się w czasie rzeczywistym
- intuicyjny nawet dla „blondynek”
- nie ma ograniczenia liczby znaków, tak jak na Twitterze czy Blipie
- prosty, bardzo oszczędny i bardzo szybki
- Facebook skierowany na młodzież - Google Buzz bardziej uniwersalny
- dobrze zaprojektowany - czysty, przejrzysty design
- grupowanie prywatnych rozmów w wątki (jak w Gmailu) pozwala z kolei lepiej zorientować się w tym, co kto kiedy napisał i do kogo było to skierowane
- „automagiczna geolokalizacja” robi ogromne wrażenie, mam poczucie uczestnictwa w wielkim lokalnym czacie
- integracja z innymi usługami Google - Picasą, Czytnikiem czy YouTube
- da się wyłączyć
2. Minusy
- nie można publikować z Gmaila do Twittera czy Facebooka
- nie ma szans na masowość jak Facebook
- mechanizm informowania o nowych wpisach w Buzzie
- nie można zintegrować swojego środowiska z Facebooka czy Twittera z Buzz
- ludzie chcą korzystać z poczty, czytać i wysyłać maile, a nie być nagabywanymi przez “znajomych”, spamerów i celebrytów na swoim GMailu
- po 15 minutach nudzi ( Twitter po 3 latach używania - nie)
- kopia funkcjonalności udostępniania linków i zdjęć z FriendFeed
- założenie, że najważniejsze są dla mnie osoby z którymi najczęściej koresponduję jest błędne -
- kolejny product Google wkraczający brutalnie w naszą prywatność
- nic nowego - Twitter i Facebook robią to od dawna lepiej
- To, co może mieć sens na Facebooku, gdzie każdy profil przynajmniej w teorii jest prawdziwym człowiekiem, nie będzie działać na Buzzie. Konto pocztowe tym różni się od konta w serwisie typu „social network”, że zakładane jest do różnych celów i można mieć ich wiele.
- Internauci nie ufają Google na tyle, aby oddać całą swoją aktywność internetową wielkiemu G
- wśród kontaktów będą osoby, których nie znamy i znać nie chcemy, np. sprzedawcy Allegro, z którymi kontaktowaliśmy się w sprawie nieudanej transakcji dawno temu
- 400 mln użytkowników Facebooka nie ma powodu do zmiany aplikacji oraz środowiska i szukania nowych znajomych
3. Tragiczne
- kompletne zaskoczenie użytkowników Gmaila nieprzygotowanych na udostępnianie swoich kontaktów
- produkt wymuszony przez niepohamowaną chęć konkurowania z lepszymi: Twitterem i Facebookiem
- produkt nie dla użytkowników - tylko dla Google
- „nienawidzę nazwy skradzionej Yahoo”
- wygląd tak samo zły jak innych narzędzi Google
- przy domyślnych ustawieniach każdy może się dowiedzieć z kim najczęściej wymieniamy listy osób lub czatujemy
- Google nie informuje użytkownika o tym, że jego prywatne kontakty zostaną ujawnione każdemu, kto odwiedzi należący do niego profil
A to oficjalny komunikat Google w odpowiedzi na zarzut Dziennika Internautów dotyczący naruszania prywatności:
” Stworzyliśmy Buzza, by jeszcze łatwiej można było porozumiewać się i wymieniać informacjami. Rzut okiem na listę „przyjaciół Twoich przyjaciół” jest jednym z najlepszych sposobów znalezienia interesujących rozmówców. Naszym zdaniem publiczna lista osób obserwujących profil jako ustawienie domyślne to korzystne rozwiązanie, bo zdecydowanie ułatwia budowanie sieci znajomych. Jeżeli jednak ktoś nie chce dzielić się listą osób obserwujących i obserwowanych na swoim publicznym Profilu Google, może zawsze wyłączyć tę funkcję w momencie odpalania Buzza, jak i w każdej chwili później poprzez stronę edycji ustawień.
Wiemy, że niektórzy użytkownicy poczuli się skonfundowani tym procesem. W odpowiedzi na ich opinie poprawiliśmy widoczność opcji ukrywania list w publicznym Profilu Google już na pierwszym etapie ustawiania Buzza. Chętnie przyjmujemy wszystkie sugestie i opinie, które pomogą rozwijać Buzza z punktu widzenia komfortu użytkowników, przede wszystkim zwracając uwagę na przejrzystość ustawień i możliwość kontroli przez użytkowników. Aby uzyskać więcej informacji na temat wyborów, jakich można dokonywać, używając Buzza, proszę odwiedzić nasze Centrum Pomocy.
”
Reasumując - nic na siłę. Jeśli konkurencja typu Facebook ma 400 mln użytkowników - to nie oznacza, że można zrobić to dużo lepiej i przyciągnąć 1 mld Internautów. No way.
I więcej szacunku dla naszej prywatności.
Plz.
PS. Oficjalna prezentacja Google Buzz
oraz wersji dla Iphona i Androida:
Autor: CeZzy => Cezary Glijer
W necie => od 1993 roku
W SEO => od 1997 roku
Firmy: MIST Cezary Glijer
Webmedia Group Ireland





![Fenomen WordPressa [Infografika]](http://www.cezzy.pl/wp-content/uploads/2012/04/wordpress180.png)
![Jak optymalizować? [SEO infografika]](http://www.cezzy.pl/wp-content/uploads/2012/04/infografika.png)


![Wpływ Internetu na nasz mózg [infografika]](http://www.cezzy.pl/wp-content/uploads/2012/04/uzaleznienie.png)







Muszę powiedzieć, że idea samego Buzza jako takiego jest całkiem fajna. Czy przyjmie się to na dłuższą metę? To jest całkiem ciekawe pytanie.